Frankowicze i światełko w tunelu

W ubiegłym roku w sądach poniosły klęskę w starciu z frankowiczami – Santander Bank, Getin Bank, Polbank a nawet PKO BP. Wszystko wskazuje na to, że sądy zaczynają stawać po stronie zwykłych kredytobiorców a nie jak to bywało do tej pory – wielkich instytucji finansowych.

Z roku na rok przybywa spraw wygranych przez konsumentów, a banki muszą godzić się na przewalutowanie kredytów po kursie z dnia w którym kredyt był brany, albo w ogóle zapomnieć że kredyt był brany. Banki notują poważne straty, a frankowicze widzą światło w tunelu.

Pod koniec 2018 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie unieważnił umowę kredytową zaciągniętą w franku szwajcarskim na korzyść konsumenta. Przegranym był Getin Noble Bank, który musi rozliczyć się ze swoim klientem ze wszystkich wpłaconych i wypłaconych pieniędzy. Najlepsze jest to, że rozliczenie ma być w złotówkach po kursie z dnia zaciągnięcia zobowiązania. A na dodatek – formalnie to bank wygrał sprawę. Sąd pierwszej instancji uznał całą umowę za nieważną, ale pieniądze należą się bankowi – ponieważ klient nie wpłacił więcej niż pożyczył. Sąd Apelacyjny odrzucił apelację banku ale nieskutecznie – nie można składać apelacji od niekorzystnego uzasadnienia.

Kredyt był brany w wysokości 480 tys. zł. a po 10 latach spłat – Getin Noble Bank domagał się jeszcze ponad 500 tys. zł. Suma dotychczasowych spłaconych rat przez klienta sięgnęła 470 tys. zł., więc klient musi spłacić jeszcze kilkanaście tysięcy. Wyrok jest prawomocny.

To już kolejny taki wyrok. Banki dopuściły się niedopatrzeń w umowach i nie nadążały nowelizacjami praw konsumentów. Często na umowach nie było zasad na jakich ustalane są kursy walut. W takiej sytuacji sąd może uznać zapis mówiący o waloryzacji za klauzule abuzywną. Oznacza to że taki zapis jest niezgodny z prawem ochrony konsumentów, a co za tym idzie – nieważny. Skutkiem nieważności zapisu jest to, że taki kredyt należy traktować jako kredyt udzielony w złotówkach. Po przeliczeniu kredytu od nowa w większości przypadków okazuje się, że kredyt został już spłacony, a nawet jest nadpłata.

Co dalej?

W ostatnim czasie korzystnych dla frankowiczów wyroków zaczyna być coraz więcej. Coraz więcej kredytobiorców postanawia iść do sądu i walczyć z bankami. Trzeba też wiedzieć, że takie roszczenia przedawniają się po 10 latach, nie warto więc czekać na ostatnią chwilę. W grę wchodzą duże pieniądze.

Frankowicze i światełko w tunelu
5 (100%) 8 votes